Spam? Reklama? I co jeszcze?

A może frytki do tego ;)? Ha ha!

Może się już domyślacie a może jeszcze nie, dzisiaj chciałabym napisać a raczej zareklamować trochę swojego drugiego bloga. Wiecie co jest najzabawniejsze w tym wszystkim? Ten blog, tak właśnie ten tutaj, który czytasz aktualnie, to blog stworzony abym mogła sobie tak pisać co mi tam przyniesie „ślina na język”. Właściwie prawie go nie reklamuje, no bo jednak tam w 2 grupach wrzucam link i to tyle z tej całej reklamy. Nie wiem czy to za sprawą tagów czy po prostu że jest to inna platforma, ale ten blog jak na coś co robię nieregularnie, rzadko i z masą błędów według mojego oka nawet dobrze prosperuje. Być może źle widzę xD (mam wadę wzroku, więc to bardzo możliwe).

Na moim drugim blogu, który prowadzę już od ponad roku (z małymi przerwami), o który staram się dbać, robić korekty tekstu i wrzucam zdjęcia to jakoś ma słaby odbiór. Znaczy wiecie w teorii gdyby porównać statystki pewnie tam ten wypadłby lepiej ale jak ja patrze na te 2 blogi to ten jakoś wydaje mi się bliższy ludziom niż tam ten. Najgorsze dla mnie jest to że tam nie mam już pomysłów na temat próbuje szukać czegoś nowego ale też nic nie potrafię wymyślić. Stąd mój pomysł by zrobić post tutaj i napisać Wam o tam tym blogu, może będziecie mieli pomysł na jakiś temat, może po prostu go odwiedzicie, może coś ciekawego doradzicie. Wszystkie rady i pomysły mile widziane a teraz przejdźmy do owej reklamy: kliknij TUTAJ by przejść na mój 2-gi blog.

Oprócz tego potrzebuje też artystycznych i kreatywnych pomysłów w co oprawić pocztówki by ładnie wyglądały do zdjęcia, myślałam o zrobieniu z materiału kwiatowych ramek niestety okazało się ze nie mamy w domu takiego materiału. Chodzi mi głownie o to by taka pocztówka była na jakimś ładnym tle.

Ile brać kasy oto jest pytanie

Tak, tak dawno nic nie napisałam. Ostatnio moją głowę zaprząta brak środków finansowych :( Jak sobie z tym poradzić? Zapytując ludzi mają tylko 2 wyjścia albo sprzedać coś albo iść do pracy. Kurde ale leniwi ludzie nie są wstanie pracować bo są na to zbyt leniwi ( śmiech na sali ha ha). Praca dla osób leniwych to coś koszmarnego, jeśli już mam coś robić za pieniądze to niech to nie będzie stałe i najlepiej żebym to lubiła, tylko szkoda że nie mam umiejętności :(.

Uwielbiam fotografie i pisanie, co do pierwszego to próbuje i szukam chętnych do sesji zdjęciowych a co do drugiego to w pisaniu jestem jeszcze koszmarna, więc raczej na tym nie zarobie. Wracając do fotografii jakaś stawkę trzeba dać by ludzie chcieli mieć sesje? Szczerze nie wiem, dałam 20 zł i koleżanka stwierdziła, iż to za mało i nie powinnam dawać takiej kwoty, ale zważając na moje małe umiejętności i nie zbyt świetne zdjęcia uważam, że taka cena i tak jest zbyt wysoka. Za darmo robiłam już zdjęcia tez nie było zbyt dużo chętnych ale udało mi się kilka osób z fotografować. Teraz szukam i szukam a chętnych brak (czuje że tak jak we wszystkim czego się złapie). Czy ze mną jest coś nie tak czy z ludźmi? Już sama nie wiem co robić. Może ktoś z Was mi powie czy to za dużo czy za mało a może po prostu nie powinnam wcale tego robić?

Tutaj znajdziecie link do moich fotografii: FotoiLuzja

Mętlik w głowie

Minął tydzień a ja do tej pory jakoś nie mogłam się zebrać by Wam napisać cokolwiek o wyjeździe, w sumie tam nic ciekawego się nie działo. Tak na prawdę wciąż nie wiem czy miedzy nami jest jakaś chemia czy po prostu to zwyczajna uprzejmość z jego strony. Przez większość czasu wyjazdu i tak się źle czułam, ale nie żałuje, byłam zobaczyłam i dobrze. Szczerze mówiąc jednak miałam nadzieję że bardziej się zrelaksuje, że jakoś mi to pomoże, niestety ogromnie się myliłam. Najgorsze jest to że nie mam na nic weny i to mnie dobija jeszcze bardziej. Zastanawiam się czy ja mam jakaś depresje czy tak bardzo opanowało mnie lenistwo? Nie mam na nic siły ani chęci. Myślę jak zdobyć pieniądze bez wysiłku, niestety tutaj tez nie mam żadnej rady, a ludzie radzą tylko iść do pracy. Jak ktoś sobie chce pracować to proszę bardzo niech to robi ale ja nie zamierzam harować jak wół za psie pieniądze już wole być biedna i umrzeć xD

I znowu dochodzę do wniosku że to wszystko jest bezsensu,że po co ja to robię, może czas to rzucić, ale jak sobie przypomnę jak kilka miesięcy temu to rzuciłam a później wróciłam i tak do tego to już sama nie wiem czego ja chcę, z tym źle a i bez tego obejść się nie potrafię. Może nie jestem typem osoby która potrafi robić coś regularnie, może muszę robić to tylko wtedy kiedy najdzie mnie ochota albo zatęsknię za tym. Tylko jaki jest sens prowadzenia bloga kiedy nie będzie to regularny blog? Ten tutaj pisze tak dla siebie ale ten drugi chciałam aby był taki, nie tylko dla mnie, taki żeby coś wnosił, żebym mogła się tym dzielić z innymi. Jak widać chyba mi to nie wyjdzie. Nastały dla mnie jakieś ciężkie czasy a z racji tego jakie mam podejście do życia i jak żyję chyba nie potrafię się w tym odnaleźć. Podobno każdy ma jakiś cel w życiu, po coś tu jesteśmy, a więc po co ja tu jestem? Nadal nie wiem a chciałabym już spełnić swoja rolę i odejść i przestać się męczyć sama ze sobą i z innymi, męczyć innych sobą.

Weekendowy wyjazd

Dawno nie pisałam tutaj nic, więc już czas napisać. Siedzę ciągle w jednym temacie tym razem chcę napisać o tym że w ten weekend wyjeżdżam, niby nic specjalnego. Ot taki wypad ze znajomymi na mazury, a jednak dla mnie to coś wyjątkowego. Mam świadomość że kompletnie nic się tam ciekawego nie wydarzy, ale wiecie co jest piękne w tym wyjeździe?

Piękne jest to że pojadę tam właśnie z tym chłopakiem, z którym chwiałabym mieć romans, no tak jestem głupia i naiwna. Jestem w pełni świadoma tego że między nami nic nie będzie bo po 1 nie będziemy tam sami po 2 będzie tam jego dziewczyna po 3 obstawiam że on nawet na mnie nie leci. Dla mnie jednak to wszystko jest nie istotne, myślę że chociaż przez te 3 dni spędzimy trochę więcej czasu ze sobą. Staram się cieszyć z takich małych „rzeczy” bo w końcu i tak większych radości w życiu nie mam…

Kurde jaram się tym jak jakaś nastolatka, ale ja tak mam że jak uczepie się jakiegoś tematu to potrafię nawijać o tym 24h, pewnie dlatego nikt nie chce mnie słuchać bo ciągle gadam o jednym i tym samym, ale ja właśnie tak coś przezywam. Kiedyś chłopcy podobali mi się masowo a teraz co? A teraz oprócz tego, to jakoś żaden inny mnie nie kręci albo po prostu poznaje samych beznadziejnych :( Nie wiem czy zmieniło się coś we mnie czy teraz pozostał sam najgorszy sort… Może po prostu mam pecha? Obiecuje sobie i Wam (moim czytelnikom, o ile jacyś stali są), że po powrocie napisze jak było, wiadomo na fajerwerki nie ma co liczyć ale boję się też że to może być jakaś porażka.

Co ma być to będzie. Dobranoc.

Moja druga fantazja

Witajcie, tak znowu jest noc późna ciemna i cicha noc. O czym dzisiaj chce pisać? Pisałam już o fantazji związanej z romansem, erotyczne myśli wciąż mam w głowie ale nie tylko o romansie z facetem fantazjuje.
 Moją inną fantazją jest…. tu chwila ciszy, jakieś werble w głowie i odpowiedź,  jest kochać się z kobietą. Ciekawi mnie jak to jest być z kobieta w łóżku, czym się różni lub czym się to upodabnia do bycia w łóżku z mężczyzną. O ile tam tej fantazji nie próbuje wprowadzać w życie (bo jest zła) tak tą fantazje z chęcią bym wprowadziła. Zapyta się ktoś ” w czym problem?” , a no to już odpowiadam w czym tkwi problem. Nie jestem osoba która lubi się szlajać po klubach więc zostaje mi internet, niestety próbowałam zakładać konta na różnych erotycznych portalach i szukać jakiejś dziewczyny na taką przygodę niestety bez żadnych rezultatów. Najgorsze jest to że nawet nie doszłam z żadna do spotkania zapoznawczego, teraz już się zdemotywowałam i nie szukam, ale myśli te są ciągle w mojej głowie i zastanawiam się jak to zaspokoić. Może tutaj ktoś mi pomoże…

Oprócz trudności związanych z samym szukaniem jest też problem z miejscem, niestety nie mam wolnej chaty a i też nie mam kasy na wynajęcie z kimś na pół pokoju na godziny. Oczywiście nie liczę że pisanie tutaj coś da, ale jak zwykle potrzebuje to z siebie uwolnić.

W co wierze?

Wiara kojarzy się przede wszystkim z religią, można tez wierzyć w przesądy. Chciałabym opowiedzieć o swojej własnej wierze która więcej ma wspólnego z zabobonami niż z religią (właściwie to z religią nie ma nic wspólnego, tak jestem ateistką – i dobrze mi z tym!) Do rzeczy zatem, w co ja w sumie wierze, może we wróżki a może w inne magiczne różdżki… Tak naprawdę wierze w jakieś własne wymyślone głupoty, typu jak spojrzę na zegarek o 14:14 to mówię „ktoś mnie kocha, moje szczęście” – klepiąc się w kolano. Piliście kiedyś napój tymbark, ale ten w plastikowej butelce ? Jeśli tak to wiecie, że pod nakrętkami są napisy (chociaż w tych szklanych też). Nazbierałam całą szufladę tych korków bo lubię czytać te napisy. Myślę sobie czy może zrobić takie losowanie, wybrałabym z 10 nakrętek i napisała tutaj jakie „sentencje” ma dla nas tymbark. Dla mnie są jak wróżby te napisy, uwielbiam czytać i myśleć sobie że to jakaś przepowiednia – jak ciasteczko z wróżbą ;)

Jeśli ktoś to przeczyta, proszę niech da mi znać co o tym myśli, jestem bardzo ciekawa czy brnąć w takie zadanie (które sama dla siebie stworzyłam).

Nocą

I znowu nastała kolejna noc, a ja siedzę i nie wiem co mam ze sobą zrobić pewnie za 2 godziny wybiorę się do snu ale jeszcze nie teraz.
Teraz jest najlepszy czas mój mózg się stymuluje i ma chęci do pisania i myślenia. Dobra muzyka w słuchawkach leci to można siedzieć i tak pisać sobie. Wszyscy wokół śpią i tylko mi w głowie krążą myśli jak zacięta płyta, w kółko ciągle te same pytania i brak odpowiedzi, te same rozmyślenia, chciałabym się ich pozbyć! Jedynie co umiem zrobić to trochę zagłuszać te myśli ale to nie wiele daje bo nocą i tak przychodzą i nie mam co z nimi robić, najgorzej jest przed samym zaśnięciem…

Przydałaby mi się recepta jak pozbyć się zauroczenia, bo jedyna metoda jaka znam to zauroczyć się w kimś innym,ale chciałabym po prostu mieć spokój w głowie i nie mieć tam żadnych rozmyśleń o żadnych osobach !

Noce są piękne ale natłok myśli potrafi nieźle zabić ten urok. Błagam o ratunek i pomoc, uwolnijcie mnie od tego…

Piosenka, która towarzyszyła mi podczas tworzenia tego wpisu >>TUTAJ<< (replay ►)

Moje myśli

Mój mózg usilnie próbuje mi wmówić coś czego nie ma, a może jednak jest? Sama nie wiem, pogubiłam się w tym wszystkim, przydałby mi się ktoś kto by ocenił trzeźwym okiem to, chociaż wątpię żeby to mi przemówiło do rozsądku. Mój pierwszy post( nie licząc przywitania) dotyczył romansu, miałam już zamiar dać sobie spokój, nawet szło mi nieźle bo chyba wzajemnie jakby się unikaliśmy. Niestety !! Nic z tego :cry: ostatnio się widzieliśmy i sytuacja która miała miejsce spowodowała że mój kochany mózg stwierdził iż to nie był przypadek i próbuje mi już 2 raz wmówić, że z jego strony jest chęć na ten ów romans. Próbuje sobie tłumaczyć że to tylko moje urojenie, że to nie prawda. Przecież on ma kobietę i zapewne ją kocha i nie zainteresowałby się kimś takim jak ja. A jednak nie potrafię do końca wyrzucić z głowy tych myśli że miedzy nami jest jakieś „erotyczne” napięcie. Chciałabym móc odciąć te myśli od siebie ale one wciąż krążą nade mną jak sepy… Zapewne potrzebuje czasu (czyt. cierpliwości, której nie mam) i innego obiektu moich „westchnień” Może napisanie tego wszystkiego da mi ulgę i wytchnienie chociaż na chwilę.

Czuję sie samotna

Brak przyjaciół brak jakiś bliższych znajomości, tylko zaledwie 2-3 osoby których nawet nie znam realnie. Potrzebuje jak każdy chociaż jednej przyjaznej duszyczki z którą mogłabym przegadać dnie i noce, chociaż pewnie bardziej noce. Marzy mi się ktokolwiek kto mnie zrozumie kto będzie miał dużo czasu, kto zabierze mnie na spacer, pogada ze mną, po prostu spędzi ze mną czas. Czuje pustkę, samotność, opuszczenie, nie chcę i nie potrzebuje tłumu ludzi wystarczy mi jeden ktoś, taki ktoś kto będzie miał dla mnie czas, trochę więcej czasu, taki ktoś komu nie będzie przeszkadzało to jaka jestem, czy jak wyglądam, ktoś kto mnie zaakceptuje jako dobrą koleżankę a może w przyszłości i przyjaciółkę. Porady w stylu wyjdź do ludzi nic mi nie dadzą, mam tam wyjść i stanąć z transparentem że szukam znajomych? Nie jestem osobą która dobrze czuje się w tłumie, ani która umie rozmawiać z nieznajomymi. Jestem osobą która potrzebuje akceptacji i zrozumienia. Czy kiedyś znajdę kogoś takiego?

Przeżyć romans

Mam w sobie takie pragnienie na romans, czuję że chciałabym przeżyć coś takiego, można by pomyśleć że to chwilowe, że niedługo minie i mi przejdzie. Wcale tak nie jest, to pragnienie obudziło się we mnie już koło nastu lat. Nigdy nic z tym nie robiłam i nie zrobię, bo wiem że jest to złe. Krążą nade mną te myśli, o posiadaniu zajętego faceta, lubię to co zakazane co nie znaczy od razu że każdy zajęty facet jest tym którego bym pragnęła. Może po prostu potrzebuje jakiegoś dreszczyku emocji ale bardziej erotycznego. Moja fantazja o romansie jest dość określona, bo chce go przeżyć jako wolna osoba, gdy byłam w związku oczywiście też chodziły mi te myśli po głowie, ale wtedy nawet gdybym miała szanse to bym z niej NIE skorzystała! Teraz mam mniej oporów choćby właśnie z tego względu że jestem samotna, potrzebuje bardzo poczucia bliskości. Mogę zostać za to potępiona, ale nie potrafię wyzbyć się z siebie tego pragnienia, na szczęście wszystko kończy się na myślach, snach i marzeniach o tym. Prawdopodobnie ten którego aktualnie pragnę i tak by nie chciał przeżyć romansu a nawet jeśli to nie ze mną, może to i lepiej. Owszem zastanawiam się jakby to mogło wyglądać gdyby jednak chciał, czy byłby to jednorazowy skok w bok czy może też trwałoby to dłużej? Pewnie nigdy się tego nie dowiem, żyję dalej i będę próbowała zapomnieć o nim.